Czy Product Manger to już przeszłość? Czyli kim jest Product Marketing Manger spotykany w Airbnb czy Apple
Opublikowano: 2023-07-31
Executive summary
- To nie jest koniec product managementu: dyskusja wywołana przez Briana Chesky'ego bardziej odsłania przesunięcie akcentu z administrowania backlogiem na rozumienie rynku, klienta i sposobu sprzedaży produktu.
- Największe ryzyko tej roli to sprowadzenie PM-a do operatora Jiry: gdy produkt miesza się z project managementem i rolą Product Ownera, łatwo zgubić odpowiedzialność za wartość, discovery i kierunek biznesowy.
- Customer development nadal jest rdzeniem pracy produktowej: budowanie feature'ów daje poczucie kontroli, ale bez rozmów z użytkownikami i weryfikacji problemu zespół łatwo dopieszcza rozwiązanie, którego rynek nie potrzebuje.
- Wartość musi być wymierna: w realnym biznesie PM ma spinać produkt, rynek, kanał i model działania tak, żeby efektem były nie tylko wzrostowe slajdy, ale produkt, za który ludzie naprawdę chcą płacić.
Kluczowe mysli
- Zmiana etykiety nie zmienia odpowiedzialności: Product Marketing Manager w stylu Airbnb czy Apple to raczej mocniejszy nacisk na rynek i komunikację niż dowód, że product manager przestał być potrzebny.
- PM nie może być sekretariatem od ticketów: jeśli większość energii idzie w niskopoziomowe opisywanie zadań, statusy i administrację, to rola zaczyna przypominać project management zamiast prowadzenia produktu.
- Scrum nie definiuje całej pracy produktowej: utożsamienie PM-a z Product Ownerem łatwo zawęża perspektywę do backlogu, choć prawdziwy zakres roli obejmuje też strategię, użytkownika i biznes.
- Discovery jest trudniejsze niż delivery: tworzenie feature'ów daje szybkie poczucie postępu, ale to rozmowy z klientami i konfrontacja z rynkiem decydują, czy produkt rozwiązuje realny problem.
- Kontrola nad produktem bywa złudna: zespoły chętniej poprawiają to, co mogą bezpośrednio sterować, niż dostosowują się do rynku, który wymaga pokory i gotowości do zmiany założeń.
- Product-market fit nie jest stanem wiecznym: rynek się zmienia, więc nawet trafiony produkt wymaga ciągłego ponownego zrozumienia klienta, kanału i modelu biznesowego.
- Wartość musi kończyć się wynikiem biznesowym: dobry produkt nie jest celem samym w sobie, tylko sposobem dostarczenia takiej wartości, za którą użytkownicy albo rynek są gotowi realnie zapłacić.